Umowa społeczna

Koncepcja filozoficzna wywodząca się początkowo z myśli Marsyliusza z Padwy i Mikołaja z Kuzy, a następnie (już w nowożytności) rozwijana w dziełach Thomasa Hobbesa (Lewiatan), Johna Locke’a (Dwa traktaty o rządzie) i Jana Jakuba Rousseau (Umowa społeczna) mówiąca o tym, iż państwo jest tworem powołanym do życia przez zgromadzenie wolnych jednostek, które podpisując ze sobą umowę (jak gdyby każdy z każdym) ograniczają swoje uprawnienie do nieskrępowanej wolności i oddają część władzy nad sobą w ręce wskazanej przez siebie osobie bądź grupie osób. Każdy z wymienionych powyżej autorów trzech ostatnich autorów (Hobbes, Locke i Rousseau) odmiennie widział opisywaną przez siebie rzeczywistość społeczną, co skutkowało różnicami w samej teorii, jednak niezmiennie łączyły ich dwa elementy: stan natury jako stan przedpaństwowy oraz fakt zawarcia umowy jako moment konstytuujący państwo.

Ta z całą pewnością jedna z najważniejszych teorii prawno-politycznych powstałych w nowożytności, odnosiła się przede wszystkim do zagadnienia natury państwa, sposobu jego powstawania i przysługujących mu uprawnień. Głównym założeniem tej teorii jest tzw. stan natury czyli stan społeczny panujący między żyjącymi w stanie wolności jednostkami, nie ograniczonych żadnymi zewnętrznymi wobec nich regułami. W tym stanie istniała powszechna równość i wolność każdej jednostki oraz całkowita swoboda dysponowania swoją osobą i posiadanymi przez siebie dobrami. Nie istniała natomiast żadna siła regulująca istniejące życie społeczne poza osobiście narzucanymi ograniczeniami. Niosło to jednak określone ryzyko – z powodu istnienia jednostek nie przejawiających szacunku do życia i własności innych, każdy mógł czuć się zagrożony. Jak zatem odnaleźć wyjście z tej sytuacji? Otóż wedle opinii Hobbesa, Locke’a i Rousseau należało podpisać powszechną umowę każdego z każdym, w której poszczególne jednostki rezygnowałyby z części swojej suwerenności na rzecz stworzenia władzy politycznej zdolnej do panowania i wyznaczania obowiązującego wszystkich prawa. W ten sposób ograniczając się, każdy zyskiwał bezpieczeństwo i pewność, iż w przypadku naruszenia jego osoby, dane mu będzie dochodzić uznanych w umowie praw.

Wszyscy trzej filozofowie wychodzili z założenia, iż tylko istnienie jakiejś mocy nadrzędnej wobec poszczególnych jednostek i grup – mocy niezaangażowanej i bezstronnej – może uchronić same jednostki przed krzywdą i nieustannym poczuciem zagrożenia. Ufność pokładana w ludzkiej woli jest niewystarczająca, tym bardziej, że niektórzy z nich (Hobbes) uważali, iż człowiek będąc egoistą jest dla drugiego niczym wilk (homo homini lupus est), a bez prawa królującymi cnotami są siła i podstęp. Umowa miała być zatem ratunkiem przed tym jakże beznadziejnym stanem.

Panel klienta

Nazwa użytkownika:

Hasło:

Polecane Publikacje
Słownik Licealisty

Wiedza o społeczeństwie - maturalna praca pisemna

Wiedza o społeczeństwie - Analiza tekstów źródłowych