Opinia publiczna

Jest to pojmowana całościowo reakcja danego społeczeństwa na określone działania polityczne. Lub inaczej: jest to wyrażany publicznie stan świadomości danej zbiorowości, jej postaw, ocen i postulowanych działań objawiany poprzez badania sondażowe. Opinia publiczna dotyczy zatem tylko tych spraw, które stały się przedmiotem przeprowadzonego badania, choć wedle niektórych teoretyków – tylko badania ujawnionego. Można bowiem sobie wyobrazić zrealizowane badanie, którego wynik w żaden sposób nie dociera do społecznej świadomości. Jasnym jest, iż nie staje się on „jego własnością”. Nie stanowiąc tym samym jednej ze składowych zbiorowej świadomości. Każdy bowiem odpowiedział na pytanie osobno i nie wie jaka jest jego zbiorowa charakterystyka.

Wątpliwość jaką budzi kwestia opinii publicznej jest następująca: Na ile ma ona charakter rzeczywiście wyrażanej opinii, a na ile stanowi wynik pewnych zabiegów socjotechnicznych? Jest więc przyczyną czy też efektem pewnych działań? W demokracji bowiem – od kiedy mamy do czynienia z powszechnym prawem wyborczym – zabieganie o przychylność wyborców stało się prawem naczelnym każdej partii. Jednak problem polega na tym, iż sama opinia publiczna w dominującej części nie tworzy się na podstawie danych pochodzących z doświadczenia jej członków, ale z mediów. Z przekazu pochodzącego od pośrednika. I gdyby ów pośrednik jedynie w sposób obiektywny ukazywał rzeczywistość – wszystko byłoby w porządku. Jednak on także ma swoje nastawienia, poglądy i interesy. Bardzo często nie jest neutralnym obserwatorem, ale ukrytym politycznym „graczem”.

Opinia publiczna ma kluczowe znaczenie dla społeczeństwa, w którym rządzą zasady demokracji. Nie tylko stanowi źródło informacji, co szczególnego rodzaju punkt odniesienia dla podejmowanych wyborów. Powstaje jednak pytanie: Czy upowszechnienie się badań opinii społecznej i ich publikacja nie ma negatywnego wpływu na funkcjonowanie demokracji? Po pierwsze dlatego, że partie kierują się wtedy nie tyle racją stanu i koniecznością określonych działań (np. reform, także niepopularnych), ale przychylnością społeczną i sposobem, w jaki społeczeństwo ocenia określone decyzje. Może to w skrajnych przypadkach prowadzić do sondażokracji, czyli sytuacji, w której rządzący wykonują jedynie te ruchy, które gwarantują im pozytywny odbiór społeczny. Efektem tego jest tzw. markowanie (bądź pozorowanie) rządzenia. Drugą kwestią jest to, iż od dawna sugeruje się, iż sondaże mają ogromną moc zniekształcania społecznych nastawień i jeszcze większą moc sugerowania. Nikt przecież nie chce mieć poczucia, iż należy do grona ludzi wyrażających mało popularną opinię, a jeśli tak, to pod wpływem publikowanych wyników badań wielu wyborców z pewnością zmienia swoje polityczne zapatrywania. Jednak jeśli suma takich zmian jest znacząca, może w sposób istotny wpłynąć na końcowe rezultaty wyborów. Szczególnie w przypadku grupy tzw. niezdecydowanych.

Są też tacy badacze zagadnień społeczno-politycznych, którzy uważają, że coś takiego jak opinia publiczna nie istnieje. W swoim Słowniku demokracji Marcin Król pisze o tym w następujący sposób: „Opinia publiczna traktowana jest tak, jakby stanowiła zorganizowany element życia społecznego i politycznego, ciało niemal obdarzone indywidualną świadomością, jest więc hipostazowana. Na opinię publiczną powołują se dziennikarze i politycy, a postępują przy tym często niefrasobliwie. Gazeta ogłasza dwadzieścia listów od czytelników dotyczących jakiejś sprawy karnej i komentator natychmiast pisze: <<opinia publiczna domaga się surowego ukarania sprawcy tego przestępstwa>>. Opinię publiczną badają socjologowie, psychologowie, politologowie itd. Potem ogłaszają wyniki swoich badań, które oczywiście wywierają wpływ na opinię publiczną. Wobec całego tego zamieszania rozpocząć należy od stwierdzenia, że opinia publiczna nie istnieje. Jest zawsze czyimś tworem: polityka, dziennikarza, socjologa. I przyjmuje taki kształt, jaki nada jej polityk, dziennikarz, socjolog. Opinia publiczna jest jednym z tych produktów społeczeństwa demokratycznego, które powstały w wyniku działania tendencji do tworzenia fikcyjnych organizmów o charakterze całościowym, takich jak społeczeństwo, klasa, młodzież itp. wszystkie te organizmy nie istnieją jako takie, są jedynie konstrukcjami myślowymi, a wobec tego powoływanie się na poglądy, żądania, cechy pozytywne i negatywne tych konstrukcji stanowi demagogię. Istnieją tylko jednostki i grupy społeczne połączone faktycznymi więziami”.

Panel klienta

Nazwa użytkownika:

Hasło:

Polecane Publikacje
Słownik Licealisty

Wiedza o społeczeństwie - maturalna praca pisemna

Wiedza o społeczeństwie - Analiza tekstów źródłowych