Naród

W ujęciu najbardziej dominującym, z którym spotykamy się w potocznym rozumieniu zjawiska narodu, jest to duża, a przeważnie bardzo duża społeczność ludzka, wyodrębniająca się spośród innych społeczności poprzez jej odmienność kulturową, a zatem język, religię, obyczajowość i charakterystyczne dla niej formy życia zbiorowego (tradycję). Kluczowym elementem konstytuującym naród jest przeszłość historyczna, w której los danego narodu wiąże się najczęściej z losami określonego państwa. Jest to (podobnie jak grupa etniczna) społeczność o charakterze tożsamościowym, a zatem o jej istnieniu przesądza świadomość członków danego narodu. Stąd też kluczową rolę dla podtrzymywania tożsamości narodowej pełni nauczanie historii. Bycie członkiem danego narodu zależy wyłącznie od poczucia samej osoby – stąd też osoby będące potomkami emigrantów mogą czuć się członkami danego narodu nie będąc nigdy w ojczyźnie swoich przodków. Ta definicja nie jest jednak jedyną, gdyż istnieją aż trzy bardzo wyraźne stanowiska definiujące naród, z których każde opiera się na odmiennych kryteriach:

  • Koncepcja naturalistyczna narodu (A)

Naród traktowany jest w niej jako „grupa genetyczna”, uwarunkowana biologicznie. Jest to szczególnego rodzaju twór społeczny, który będąc uwarunkowany właściwościami środowiska geograficznego, wytwarza definiujące go cechy poprzez podłoże rasowe. Naturalistyczne koncepcje narodu były echem teorii, które – bazując na ewolucjonizmie Darwina – w XIX wieku odnosiły swój tryumf. Głosiły popularne wtedy tezy, jakoby określone środowiska geograficzne czy też pewne somatyczne właściwości organizmu (rasowe) kształtowały w jednostkach szczególne cechy biopsychiczne. W konsekwencji miały też ostateczny wpływ na kształt tworzonej przez daną społeczność kultury. Na teoriach naturalistycznych bazowały XX wieczne totalitaryzmy.

  • Koncepcja kulturowa narodu (B)

W tym ujęciu istota narodu zawarta jest w procesie kształtowania się w toku historii określonej społeczności, która tworzy własną kulturę. Obejmowałaby ona język, obyczaje, sztukę, naukę, działalność gospodarczą i to, co można by nazwać etosem społecznym. Józef Chałbiński w jednym ze swoich dzieł powtarzał, iż zasadniczą siłą zespalającą członków danego narodu jest „moralna idea narodu”. Podobną tezę w swojej ostatniej książce Pamięć i tożsamość wypowiedział Jan Paweł II, odpowiadając na pytanie: „Czym jest polskość?”. Podkreślił, iż jest to szczególnego rodzaju wrażliwość etyczna – nie w sensie oceniającym (szczególnego rodzaju czyli lepsza od innych), ale opisowym (taka, która postrzega świat wartości na swój własny sposób). Naród rozumiany kulturowo przejawia się głownie w stosunku do historii, w literaturze oraz najważniejszych symbolach (słowa Jana Pawła II, iż „każdy ma swoje Westerplatte” będą w sposób, który miał na myśli, zrozumiałe jedynie dla Polaka. Niemiec z oczywistych powodów zrozumie to zupełnie inaczej, gdyż kontekst pamięci tego miejsca ma inny wymiar). Naród byłby zatem – najkrócej mówiąc – wspólnotą kultury, mającą charakter tożsamościowy, trwającą o tyle, o ile trwa w poszczególnych osobach wola utożsamiania się z całym jego dorobkiem (historycznym, literackim, architektonicznym, społecznym itp.). Warto ukazać to odwołując się do słów słynnego wykładu francuskiego historyka i filozofa Ernesta Renana i komentarza, jaki napisał do niego José Ortega y Gasset w Buncie mas: „<<Wspólna, pełna chwały przeszłość, wspólna wola działania w chwili obecnej; w przeszłości wielkie wspólne osiągnięcia, obecnie – chęć dokonania dalszych; oto podstawowe warunki jakie trzeba spełnić, by być narodem… W przeszłości dziedzictwo chwały i żal niespełnionych nadziei, na przyszłość wspólny program do spełnienia… Egzystencja narodu to codzienny plebiscyt>>. Tak brzmi owo słynne zdanie Renana. Czym wytłumaczyć nadzwyczajne powodzenie, jakim się ono cieszyło? Bez wątpienia, trafnością ostatniej frazy. Pogląd, iż naród to codzienny plebiscyt, ma dla nas moc wyzwolicielską. Wspólnota krwi, języka i przeszłości to zasady statyczne, losowe, bezwładne i nienaruszalne; to więzienia. Gdyby o narodzie stanowiło tylko to i nic więcej, byłoby to coś usytuowanego gdzieś poza nami, na co nie mamy żadnego wpływu. Naród byłby czymś, czym się jest, ale nie czymś co się tworzy. (…) Gdyby o narodzie stanowiły jedynie przeszłość i teraźniejszość, nikomu nie chciałoby się zajmować jego obroną przed atakami z zewnątrz. Twierdzić, że jest inaczej może jedynie hipokryta lub głupiec. Zdarza się natomiast, że przeszłość narodowa rodzi bodźce rzeczywiste lub wyimaginowane, które promieniują w przyszłość. Życzymy sobie takiej przyszłości, w której nasz naród będzie w dalszym ciągu istniał i to nas mobilizuje do jego obrony, a nie więzy krwi i języka czy wspólna przeszłość. Broniąc narodu, bronimy swego jutra, a nie dnia dzisiejszego”.

  • Koncepcja politologiczna narodu (C)

Naród jest wspólnotą polityczno-prawną, a zatem taką, która tworzona jest poprzez przynależność państwową. Roman Dmowski pisał: „Naród jest tworem życia państwowego. Wszystkie istniejące narody mają swe własne państwo albo je niegdyś posiadały i bez państwa żaden naród nie istnieje. Fakt istnienia państwa daje początek idei narodowej”. A zatem kształtowanie się narodu dokonuje się pod wpływem istnienia państwa – staje się nią w długich latach historii społeczność zamieszkująca to państwo. To podejście jednak nie pozostaje bez związku z elementami kulturowymi, stąd niejednoznaczność takiego podejścia. W ujęciu nowożytnym, gdzie kluczem byłyby ideały demokratycznego państwa prawnego, naród to wszyscy obywatele danego państwa, a zatem wszyscy posiadający z nim więź prawną (posiadający jego obywatelstwo). Jest to teoria przyjmowana powszechnie szczególnie w Ameryce, gdzie stosuje się dość osobliwe określenie, nationstate society, uwypuklające w ten sposób wspólną tożsamość narodu i państwa. W jednym z amerykańskich podręczników socjologii definicja narodu brzmi: „nation: a political grouping of people with an independent government and a common territory”; takie ujęcie bierze się ze szczególnej historii kształtowania się narodu amerykańskiego, gdzie jego treścią byli emigranci, a elementem scalającym prawo a nie język czy historia.

Panel klienta

Nazwa użytkownika:

Hasło:

Polecane Publikacje
Słownik Licealisty

Wiedza o społeczeństwie - maturalna praca pisemna

Wiedza o społeczeństwie - Analiza tekstów źródłowych