Lustracja

Jest to termin mający swoje szerokie i wąskie znaczenie. W znaczeniu szerokim lustracja oznacza formę „prześwietlenia” (weryfikacji) określonych danych dotyczących jakiejś osoby mającej pełnić istotne stanowisko. Może to być stanowisko w instytucji państwowej, firmie, organizacji czy partii. W znaczeniu wąskim za pojęciem lustracji kryje się określona prawem procedura weryfikacji przeszłości osób mających pełnić ważną funkcję w instytucjach zaufania publicznego. Dotyczy to w szczególności krajów, które mają za sobą przeszłość komunistyczną i związane jest z podejmowaniem w czasie trwania tego systemu współpracy ze służbami bezpieczeństwa (tajnej policji) w latach 1944 – 1990.

Każde państwo totalitarne (bądź co najmniej oparte na rządach dyktatorskich, realizowanych przemocą) dla swojego trwania wykorzystuje metody, które w ramach standardów demokratycznych uważamy za niedopuszczalne. Jednoosobowy dyktator bądź partia posiadająca pełnię władzy chcą, aby wszystko działało zgodnie z ich wytycznymi. Założeniami. Wizjami. Ideologia staje się religią, a jakiekolwiek odstępstwo karane jest surowo. Państwo musi jednak w jakiś sposób kontrolować podwładnych. Jest pełne podejrzliwości, gdyż wie, że w ludziach rodzi się naturalna reakcja buntu. Buduje więc całą strukturę tajnych służb, które przemocą, przekupstwem, insynuacjami, donosicielstwem i systemem represji chcą zmusić społeczeństwo do posłuszeństwa. Ale aby wiedzieć co się dzieje, służby bezpieczeństwa wykorzystują zwykłe osoby. Czasami grożąc im samym lub ich bliskim. A kiedy indziej szantażując lub proponując pieniądze bądź zwykłe korzyści materialne (praca czy studia). Państwo przecież jest dysponentem wszystkiego, niektórzy decydują się więc na współpracę z najniższych pobudek.

Lustracja stała się w wolnej Polsce wielkim zarzewiem konfliktu. Starły się dwa środowiska, gdzie z jednej strony (przeciwników lustracji) stało środowisko skupione wokół Adama Michnika, Tadeusza Mazowieckiego, Gazety Wyborczej i Unii Demokratycznej (później Unii Wolności) oraz postkomunistów (SLD), z drugiej zaś środowisko grupujące takie postacie jak Jan Olszewski (Ruch Odbudowy Polski), Antoni Macierewicz, Janusz Korwin Mikre czy Jarosław Kaczyński (Porozumienie Centrum). Podział oczywiście był znacznie szerszy, gdyż obejmował nie tylko kręgi polityczne, ale także publicystyczne, naukowe czy wreszcie społeczne.

Podstawowym przekonaniem, jakie legło u podstaw walki o lustrację było to, iż osoba, która podejmując się działała na szkodę innych obywateli nie może pełnić funkcji publicznych. Te bowiem potrzebują szczególnego zaufania. Od samego początku narósł spór. Przeciwnicy lustracji uważali, iż czas rozliczeń jest czasem marnowania potencjału i mnożenia podziałów – a Polska wymagała skutecznego działania i jedności. Zwolennicy lustracji uważali, iż nie można budować przeszłości nie rozliczając się z tego, co dziś każdy uważa za łamanie prawa i elementarnych praw ludzkich. Poza tym przyszłość jest także przyszłością poszkodowanych, a im należy się sprawiedliwość. Choćby w wymiarze moralnym. W czasie swojego exposé 12 września 1989 roku Tadeusz Mazowiecki wypowiedział słynne słowa o grubej kresce (a dokładnie o grubej linii) i w ten sposób stał się symbolem braku rozliczeń w pokomunistycznej Polsce.

Zwolenników „polityki amnezji” – jak niejednokrotnie określano przeciwników lustracji, oskarżano o cały system negatywnych skutków transformacyjnych. Miało to wynikać z faktu, iż osoby o przeszłości komunistycznej posiadały ogromny wpływ nie tylko na władzę, ale także na gospodarkę. Państwo komunistyczne (a zatem partia czy też jej aparatczycy) było jedynym właścicielem rozlicznych przedsiębiorstw i zakładów przemysłowych, a brak rozliczeń i likwidacji układów personalnych z okresu PRL-u spowodował, iż przeszły one na styk nowej, demokratycznej polityki, biznesu i mediów. Co ujawnić się miało dopiero poprzez tzw. Aferę Rywina.

Problem lustracji w jakiś sposób miał być rozwiązany poprzez powstanie Instytutu Pamięci Narodowej. Ta powołana dopiero w styczniu 1999 roku instytucja miała skatalogować należące w przeszłości do Służby Bezpieczeństwa materiały operacyjne, dokonać ich pełnego przeglądu i ujawnić społeczeństwu kryjące się w nich tajemnice. Wokół teczek od samego początku narosły jednak wielkie emocje, gdyż w osnowie transformacji sporą ich część komuniści spalili, a później wielu polityków, historyków i publicystów uważało, iż pracująca od kwietnia do czerwca 1990 nieformalna grupa „ekspercka” zwana potocznie „komisją Michnika” dokonała dalszych zniszczeń. To przez całe lata tworzyło na szczytach władzy narastający konflikt.

Panel klienta

Nazwa użytkownika:

Hasło:

Polecane Publikacje
Słownik Licealisty

Wiedza o społeczeństwie - maturalna praca pisemna

Wiedza o społeczeństwie - Analiza tekstów źródłowych