Leseferyzm

Jest to termin wywodzący się z języka francuskiego (laissez faire, laissez passer, czyli swoboda działania, swoboda ruchu), odnoszący się do kwestii wolności jednostki i roli państwa w życiu społecznym. Jego podstawowe znaczenie ma charakter postulatu dla działań rządów, które (w opinii zwolenników tej teorii) wkraczają zbyt daleko na obszar zarezerwowany dla autonomii każdej dojrzałej jednostki. Ideolodzy tej doktryny są bowiem przekonani, iż człowiekowi należy pozwolić działać. Nic tu po rządzie, który mając choćby najlepsze intencje nigdy nie zaspokoi potrzeb tak właściwie, jak uczyni to sama jednostka.

Wedle tej koncepcji rola państwa ma się ograniczać do określenia reguł współżycia społecznego (czyli nadania prawa) oraz administrowania i nakładania sankcji na tych, którzy do tych reguł się nie stosują. Reszta powinna należeć do obywateli. Państwo zatem to „nocny stróż” dbający o to, aby należne każdej jednostce wolności mogły być wykorzystane bez obaw.

Wedle głosu Ryszarda Legutki zaprezentowanego w jego książce „Spory o kapitalizm” „nie ma jednej tradycji intelektualnej, która zrodziła i sankcjonowała rewolucję rynkową oraz tworzenie nowoczesnego społeczeństwa; nie ma zatem jednego filozoficznego bohatera, któremu przypisać by się dało wszystkie dobrodziejstwa kapitalizmu, ani jednego filozoficznego oskarżonego, który wziąłby odpowiedzialność za kapitalistyczne winy”. Warto zatem wspomnieć o dwóch najważniejszych elementach współczesnego leseferyzmu. Po pierwsze leseferyzm wziął z doktryny utylitarnej założenie mówiące, iż niemożliwe jest opisanie świata obiektywnymi normami. To, co powstaje jako standard czy norma do której się wszyscy odnoszą, to jedynie szeroko rozumiana użyteczność. Stąd też utylitaryzm jest jak najdalszy od rozwiązań etycznych o charakterze ontycznym czy metafizycznym. Podstawą sądzenia jest ludzkie uczucie, które – wedle utylitarystów – nie myli się. Człowiek czyni coś, gdyż ocenia to za pożyteczne i przydatne. Czyni coś, bo ocenia to jako dobre-dla-siebie. Wolny rynek i otwarty handel to forma realizacji osobistych preferencji wśród których nie ma rzeczy słusznych i niesłusznych. Są rzeczy korzystne bądź niekorzystne (dla konkretnej osoby). Wolny rynek zatem to forma wolnego działania jednostki, jej emancypacji. Po drugie leseferyzm wierzy w racjonalność każdej istoty ludzkiej, a także sam kształt ludzkiego świata i zjawisk przyrodniczych. Uważa, że całą rzeczywistość można opisać zgodnie z zasadami logiki. Wielu teoretyków leseferyzmu (ich wierząca część) było zwolennikami myślenia, iż harmonia świata odbija harmonię Bożej Opatrzności. Bóg zatem (czy też raczej jego rozumność) odbijałby się w logice rządzącej wolnym rynkiem. Stąd też religijny leseferysta wyznaje pogląd deistyczny: Bóg – Zegarmistrz sprawuje opiekę nad prawidłowym działaniem świata. Przykładem może być twórczość Adama Smitha, który pisał: „Zarządzanie wielkim systemem wszechświata (…) dbanie o powszechne szczęście dla wszystkich rozumnych i rozsądnych istnień jest zajęciem Boga, a nie człowieka. Człowiekowi dano dużo skromniejszą dziedzinę, ale taką, która bardziej odpowiada słabości jego władz i ograniczoności jego pojmowania; dbanie o swoje własne szczęście, o szczęście swojej rodziny, swoich przyjaciół, swojego kraju”. Wolny rynek w tym aspekcie leseferyzmu to urzeczywistnianie harmonii samego Boga. Gdyż czysty, niczym nie zmącony rynek jest pełna harmonią i rozumnością.

Za przedstawicieli leseferyzmu uważa się dziś wszystkich twórców postulujących skrajny ekonomiczny liberalizm, a zatem Ludwiga von Missesa, Miltona Friedmana oraz Friedricha Augusta von Hayeka.

Panel klienta

Nazwa użytkownika:

Hasło:

Polecane Publikacje
Słownik Licealisty

Wiedza o społeczeństwie - maturalna praca pisemna

Wiedza o społeczeństwie - Analiza tekstów źródłowych